Te tapety przykuwają wzrok

Takich tapet jeszcze nie widzieliśmy. Andrew Martin zabiera nas w fascynującą podróż po odległych epokach i najsłynniejszych galeriach sztuki.

Tapety ścienne jeszcze nigdy nie były tak fascynujące. W przypadku brytyjskiego producenta możemy zapomnieć o klasycznych wzorach – paskach, geometrycznych figurach czy kwiatowych akcentach (notabene bardzo modnych w tym sezonie!). Andrew Martin proponuje za to motywy, wyjęte wprost z muzeów oraz innych epok.

W ofercie znajdziemy tapety przypominające, m.in. tablicę z równaniami czy sieć ręcznie rysowanych dróg. Uwagę przykuwa również oryginalny wzór Library Multi, imitujący regał na książki. Motyw pochodzi z kolekcji Navigator, która została stworzona z myślą o książce “Powrót do Brideshead”, autorstwa Evelyn Waugh. Seria ściennych tapet upamiętnia nostalgię angielskiej arystokracji i przenosi nas do świata, w którym przeglądamy archiwa starych pism lub dzielimy się whisky z Sebastianem Flytem.

Inną ciekawą propozycją są wzory zainspirowane najsłynniejszymi muzealnymi ekspozycjami. Tapeta Gallery Charcoal, przedstawiająca renesansowe portrety przywodzi na myśl korytarze The National Portrait Gallery w Londynie. Natomiast Ark Parchment ze zwierzęcymi diagramami jest swoistym hołdem dla imponujących wystaw The Natural History Museum.

W projektach Andrew Martina nie zabrakło również drewnianych motywów. Regent Oali to idealne odwzorowanie oryginalnego materiału. Wzór, zainspirowany okresem regencji, który słynął z elegancji i osiągnięć architektury, pięknie komponuje się, m.in. z czerwonym dywanem oraz złotymi dodatkami.